Sklep to wymarzone dziecko nastoletniego "kiedyś" Jabbasa, który w latach 90tych zetknął się po raz pierwszy z grami bez prądu

i po uszy utonął w miłości do analogowych gier. Dziesiątki lat doświadczenia jako gracz i klient, wytyczyły ścieżkę, którą Pegaz miał podążać,

starając się być lokalnym bastionem gier bez prądu, współtworzącym i rozwijającym społeczność skupioną wokół sklepu.

Przez te ponad 15 lat Pegaza, zaznaczył on na licu kapitana wyraźnie swoje ślady, niemniej przetrwał niezłomnie, pomimo wielu burz i nadal pędzi do przodu na pełnych żaglach młodzieńczej energii ;-)

Cały czas staramy się, aby nie był to tylko sklep, ale przede wszystkim miejsce, gdzie budują sie i kwitną pasje, relacje, niezapomniane przeżycia.

Staramy się być miejscem, do którego tak lubicie wracać, nawet jeśli wiatr Waszego życia wywiał Was w najróżniejsze zakątki świata.

Czasami żegnamy Was jako dzieci, czy też nastolatków, witamy po latach, gdy próbujecie do gry wprowadzić własne dzieci...

A przy okazji staramy się po prostu sprzedawać najlepsze gry i organizować najlepsze turnieje!

A oto nasz zespół!

Jabbas_Pegaz.png  


Jabbas - pierwszy poruszyciel Pegaza, niepoprawny karciarz, który od dziecka liczył ile można wylicytować "w tysiąca". Turbo nerd, kolekcjoner, gracz, który cały czas ambitnie walczy z młodszymi od siebie.
Foliowane karty? Otwieranie boosterków? - to muzyka dla jego uszu! Przy okazji mąż, tata trójki dzieci i nadal aspirujący filozof...

Artur - w ekipie Pegaza nieprzerwanie od kilkunastu lat. Urodzony pedagog, nerdzioch jak ta lala, zawzięty siatkarz. Niestrudzony sędzia i organizator karciankowy, maluje figsy, robi cosplaye, strażnik porzadku organizacyjnego na pokładzie.

Szymon - Jak jest statek, to jest i nasz Jack Sparrow. Ostatni prawdziwy wyznawca planszówkoholizmu, choć pokochał też karcianego Rifta. Fantastycznie doradzi bardziej nerdowe giery, bo nadal pilnie śledzi tą niszę...

Śledź nas na Facebooku